Co warto wiedzieć, zanim zamówisz stronę internetową.
Nazywam się Łukasz Dramiński. Od 2016 roku robię strony internetowe na własny rachunek, a wcześniej pracowałem po drugiej stronie — w agencji. Piszę tu o rzeczach, o które klienci pytają mnie najczęściej w pierwszej rozmowie: ile to kosztuje, co trzeba przygotować przed startem i po czym poznać, że wykonawca wie, co robi.
Co tu znajdziesz, a czego celowo nie ma
Ten blog jest napisany dla jednej osoby: właściciela małej firmy, który stoi przed decyzją o zamówieniu strony i nie chce zostać potraktowany hasłami. Dlatego każdy tekst kończy się czymś, co da się wykorzystać od razu — widełkami cenowymi, listą pytań, plikiem do pobrania albo konkretnym „w tej sytuacji nie warto”.
Nie znajdziesz tu zestawień typu „dziesięć trendów w web designie”, relacji z premier ani tekstów pisanych po to, żeby coś się ukazało w tym tygodniu. Takie rzeczy czyta się pięć minut i nic z nich nie zostaje, a mnie zajmują czas, który wolę przeznaczyć na projekty klientów.
Piszę wyłącznie o tym, co sam robiłem. Tekst o cenach zawiera stawki, którymi realnie się posługuję. Tekst o wyborze między freelancerem a agencją opisuje moją własną, nieudaną decyzję sprzed lat. Poradnik o narzędziu AI powstał po tym, jak zbudowałem w nim landing page i sprawdziłem, czego brakuje w wyeksportowanym pliku. To nie jest poza „eksperta” — to jedyny sposób, w jaki umiem napisać coś, co komuś pomoże.
Od czego zacząć
Zamówienie strony wygląda zwykle tak samo i dzieli się na trzy etapy. Zacznij od tego, na którym jesteś — teksty są ułożone tak, żeby czytać je w tej kolejności.
Szacujesz budżet
Nie wiesz, czy na stronę dla Twojej firmy trzeba odłożyć dwa tysiące czy dwadzieścia. Zacznij od rozbicia kosztów na etapy i od tego, co płaci się co roku, a nie raz.
Ile kosztuje strona internetowa ➔Przygotowujesz zamówienie
Masz budżet i chcesz rozmawiać konkretnie. Dziewięć punktów briefu, przykład wypełniony do końca i szablon w Wordzie, który pobierzesz bez zostawiania adresu e-mail.
Brief na stronę + szablon DOCX ➔Sprawdzasz, czym to się robi
Ciekawi Cię, jak dziś powstaje strona i czy narzędzia AI naprawdę zastępują projektanta. Warsztat krok po kroku plus uczciwa lista tego, czego wyeksportowany plik nie zawiera.
Landing page w Claude Design ➔Wyróżniony artykuł
Poradnik Claude Design: Jak stworzyć landing page bez kodowania
Praktyczny przewodnik po nowym narzędziu od Anthropic. Zobacz jak zaprojektować i wdrożyć kompletny, profesjonalny i w pełni responsywny landing page dla nowej marki w mniej niż godzinę — plus komentarz praktyka o tym, czego wyeksportowany plik HTML nie zawiera i kiedy naprawdę wystarczy.
Najnowsze publikacje
Cache-Control w Astro na Cloudflare Workers nic nie cache’uje — Workers Cache i trzy pułapki
Dlaczego s-maxage na Workers był dekoracją, jak jednym poleceniem to wykryć i co zmienił Workers Cache z lipca 2026. Plus trzy rzeczy, które wychodzą dopiero w dokumentacji: cache dla tras bez nagłówka, s-maxage wyłączający stale-while-revalidate i publikacja w CMS-ie.
Plik _headers nie działa na Cloudflare Workers — nagłówki bezpieczeństwa w Astro
Dlaczego _headers omija każdą podstronę generowaną przez Workera, jak ustawić nagłówki w middleware Astro i dlaczego samo middleware zostawia bez ochrony wszystkie pliki statyczne. Z komendami do sprawdzenia u siebie.
Freelancer czy agencja interaktywna? Powiem Ci co wybrałem — i dlaczego żałowałem
Freelancer czy agencja interaktywna — co wybrać? Poznaj szczerą analizę wad i zalet obu rozwiązań od kogoś, kto sam popełnił błąd wyboru agencji.
Ile kosztuje strona internetowa w 2026? Realne ceny od freelancera
Ile naprawdę kosztuje strona internetowa? Konkretne przedziały cenowe, rozbicie projektu na etapy, ukryte koszty roczne i porównanie kreatora, freelancera i agencji w perspektywie trzech lat.
Brief na stronę internetową — co to jest i szablon do pobrania [2026]
Dziewięć punktów, które trzeba ustalić przed rozmową z wykonawcą, przykład wypełnionego briefu i gotowy szablon w Wordzie do pobrania bez podawania adresu e-mail.
Dlaczego wpisów jest tu mało
Bo każdy z nich ma kilkanaście minut czytania i powstawał tyle, ile trzeba było, żeby napisać go uczciwie. Tekst o cenach ma rozbicie kosztów na etapy i wyliczenie w perspektywie trzech lat. Tekst o briefie ma przykład wypełniony od początku do końca i plik do pobrania. Wolę mieć pięć takich niż pięćdziesiąt notatek.
Stare wpisy aktualizuję, zamiast pisać nowe na siłę — przy każdym widać datę ostatniej zmiany. Jeżeli czytasz coś, co zdążyło się zdezaktualizować, napisz do mnie; poprawię i podziękuję, bo strona z nieaktualną ceną szkodzi mi bardziej niż brak wpisu.
Najwięcej piszę zresztą poza blogiem — w opisach usług dla konkretnych branż. Tam treść jest przydatniejsza, bo dotyczy problemów jednego zawodu, a nie „firm” w ogóle.
Czytanie masz za sobą. Co dalej?
Jeżeli szukasz konkretów dla swojej branży, opisałem osobno, jak wygląda dobra strona dla fotografa, przedszkola, salonu kosmetycznego, restauracji, warsztatu samochodowego, gabinetu weterynaryjnego, fizjoterapeuty, biura rachunkowego i szkoły językowej — razem z cenami i z tym, co w danym zawodzie wolno, a czego nie. Jeżeli natomiast problemem nie jest strona, tylko powtarzalna robota, którą ktoś u Ciebie klika ręcznie, to druga rzecz, którą robię.